Witamy na stronach Akademii Medycyny Alternatywnej

GABINETY AKUPUNKTURY

lek. med. Bogusław Cichoń

Motto:

Gdy lekarz leczy Was prywatnie, to zależy mu, byście żyli możliwie długo - i leczy Was dobrze, byście nie zmienili lekarza. Jeśli jest to lekarz na etacie, to (podświadomie, oczywiście) marzy, byście zniknęli mu z oczu i z kolejki - bo jego pensja od tego nie zależy.

                                               Janusz Korwin-Mikke

UWAGA!                                     
                                 od początku roku 2010                      
                                                                                                            ZMIANA ADRESU!   

WAŁBRZYCH,    ul. Długa 23 lok. 43                                               (  domofon   43  )           

poniedziałek w godz.   16.00 - 17.30      oraz    środa i piątek w godz.     9.00 - 11.00 

ŚWIDNICA,    ul. Stefana Żeromskiego 11
( lokal apteki "ESKULAP" )
środa, piątek w godz.  16.00 - 18.00

ŚWIEBODZICE,    ul. Strzegomska 18
( lokal apteki "Pod Kasztanem" )
czwartek w godz.            9.00 - 11.00

STRZEGOM,    ul. Legnicka 18
( Strzegomskie Centrum Medyczne )
czwartek w godz.          16.00 - 17.00

 

w wyżej wymienionych miejscach i godzinach  -  bez uprzedniej rejestracji !!! 

każdy zgłaszający się pacjent zostanie przyjęty

umawiane są wizyty następne

 

informacja o ewentualnych urlopach i nieobecnościach lekarza:

 

e- mail: bmcama@o2.pl

 Wiadomość dnia:

dotyczy klipsów akupunkturowych i innych cudownych metod odchudzania oraz diet opisywanych szeroko w prasie kobiecej.

Miłe Panie, nie dajcie robić sobie wody z mózgów. Dwa fakty do przemyślenia.

1.) Już pewien przywódca ościennego kraju, który brał się za jednoczenie Europy w pierwszej połowie XX wieku, ale mu nie wyszło i jego pomocnicy skończyli przed Trybunałem w Norymberdze, udowodnił na licznych przykładach, że jak się nie da jeść, to noga będzie najgrubsza w kolanie.

2.) Przykładowa dieta supermodelki, której przez futro można policzyć wszystkie żebra, która zamiast piersi ma dwa pryszcze na dwu zwisających fałdkach skóry i chodzi po wybiegu z podkrążonymi oczami i skwaszoną z głodu miną wygląda tak:

- śniadanie - pół grejfruta

- obiad - dwa plasterki chudej szynki i dwa listki zielonej sałaty

- kolacja - reszta grejfruta ze śniadania

wszystko to zapijane wodą mineralną bez gazu i bez ograniczeń ilościowych.

A Wy, dziewczyny, chciałybyście i jeść bez ograniczeń różne łakocie, i wyglądać jak kościotrupy z pokazów mody (na kiju każdy ciuch dobrze wisi).

Cudów nie ma.

Ilość tłuszczyku na bioderkach zależy od bilansu spożywanych i zużywanych kalorii.

I nie pomogą żadne "diety cud", jeśli kalorii będzie się więcej spożywać, niż zużywać.

Za efekt "jo-jo" odpowiada łakomstwo.

Lustro albo talerz, wybór należy do Was.

A gdyby tak zachować umiar i w jedzeniu, i w odchudzaniu?

lek. med. Bogusław Cichoń

strona główna